2 Perfumy i kosmetyki polecane przez Anetę

Kasia  |  5. 11. 2015  |  Dodaj komentarz

blog aneta

Dziś mam dla Was drugi artykuł z cyklu „Poznaj nas“. Tym razem przedstawię Wam pracownika, a raczej pracownicę, która (zaraz po Dorocie, którą już poznaliście) ma w polskim oddziale naszej firmy najdłuższy staż.

Chodzi o Anetę, z którą możecie porozmawiać na naszej infolinii lub na czacie. Jeśli się do niej dodzwonicie, chętnie poradzi Wam, zwłaszcza w kwestii wyboru kosmetyków do makijażu. Ma doskonałe wyczucie stylu, więc często doradza nam podczas zakupów ubraniowych, a przed imprezami staje się naszą makijażystką. Kiedyś była modelką i nadal śledzi trendy. Zawsze wygląda wspaniale (w naszej firmie dostała ksywkę Victoria Beckham). Jest duszą towarzystwa i gadułą, więc jeśli usłyszycie ją w tle rozmowy z innym konsultantem, nie gniewajcie się ;)

Aneta wybrała dla Was kilka swoich ulubionych produktów kosmetycznych, które gorąco Wam poleca.

Zaczniemy od perfum. Jednym z jej ulubionych zapachów jest woda perfumowana dla kobiet Tom Ford Black Orchid, o której mówi w ten sposób: „To zapach w którym zakochałam się od pierwszego powąchania;) Uwielbiam go za niepowtarzalny, seksowny skład. Jest to zapach wytrawny, wyrafinowany, ale nie dla każdej kobiety  - może wzbudzić zachwyt albo rozczarowanie. Polecam szczególnie brunetkom:) Perfumy pięknie się rozwijają, za każdym razem odkrywam ten zapach na nowo. Są idealne na jesień i zimę. Otulają aromatem ciepłej czekolady, takiej z papryczką chilli. Wyczuwalna  jest również trufla. Zapach tworzy aurę niedostępności i tajemniczości, dlatego dla mnie jest idealny. Zachwyca zarówno panie, jak i panów. Flakon przepiękny, tajemniczy.“  Perfumy te można określić jako zapach z wyższej półki. Mają ogromną trwałość i projekcję, czyli, jak określają to perfumoholicy, są ogoniaste ;)

Aneta rzeczywiście nie wybiera zapachów łatwych w odbiorze. Lubi pachnieć intrygująco i sięga po perfumy, które „dają się nosić“ tylko jednostkom o silnej osobowości. Takie są również perfumy Mont Blanc Presence d’une Femme – drugi ulubieniec Anety.

„Używam tych perfum już od ponad 3 lat, zawsze na jesień. Szczególnie uwielbiam je za niepowatarzalność i ciepło, jakim otula w chłodne dni. Jest to zapach określany jako orientalny. Moim zdaniem mogą po niego  siegnąć również Panowie, ponieważ w składzie posiada pieprz i machoń. Zapach ten występuje tylko w stężeniu wody  toaletowej, a szkoda, bo chciałabym dłużej cieszyć się jego zapachem:) Presence d'une Femme i Black Orchid to naprawdę wyjątkowe perfumy“ – opowiada mi Aneta. I wcale nie musí przekonywać do swojej opinii. Mont Blanc rzeczywiście ma w sobie jakiś męski pierwiastek, ale nie muszą się go bać prawdziwe kobiety, bo zapach wspaniale będzie współgrał z ich osobowością, sprawiając, że będą jeszcze bradziej czarujące.

Poprosiłam Anetę, żeby poleciła Wam również swoje hity kosmetyczne. Wybrała dwa produkty, które zadowolą naprawdę każdą z Was. Pierwszy z nich to suchy olejek multifunkcyjny z brokatem Nuxe Huile Prodigieuse OR. „Olejek dostałam w prezencie od mamy. Uwielbiam wszelkiego rodzaju olejki, zarówno te do ciała, jak i do włosów. Najczęściej korzystam z nich w okresie letnim, kiedy skóra jest ładnie opalona, bo podkreślają opaleniznę i nawilżają skórę. Olejek Nuxe można stosować zarówno do ciała i twarzy, jak i włosów. Jest bardzo wydajny -  już niewielka ilość pięknie rozświetla skórę. Latem nakładam go na skronie i kości policzkowe, wówczas ładnie opalizuje i rozświetla. Poza tym delikatnie nawilża skórę. Jego zapach jest subtelny, czuć go tylko na rozgrzanej skórze. Olejek nie jest tłusty i nie pozostawia śladów na ubraniach.“ Warto dodać, że 95% składu tego olejku jest pochodzenia naturalnego. Nie zawiera on konserwantów, natomiast bogaty jest w cenne olejki roślinne (ogórecznik, dziurawiec, makadamia, orzech laskowy, kamelia), które regenerują, pielegnują i chronią skórę.

Ostatnia z propozycji polecanych przez Anetę, to rzecz, której nie mogłoby zabraknąć w jej kosmetyczce, a chyba nie skłamię, jeśli napiszę, że ma ją zawsze przy sobie. Chodzi o szminkę L'Oréal Paris Color Riche Pure Red. „Moje koleżanki z pracy dokładnie wiedzą, że kocham pomadki, a w szczególności  w docieniach czerwieni i różu. Klasyką w makijażu na wieczór są dla mnie: ładnie wykonturowana twarz, czarna kreska na powiekach i czerwone, soczyste usta. Dlatego, Drogie Panie, polecam Wam wszystkie szminki z linii Color Riche Pure Red. Moją faworytką jest odcień JLo. Są to matowe pomadki, ale mają działanie nawilżające. Doskonale wypełniają usta. Ich trawałość jest rónież zadowalająca.“

Powiązane produkty

Komentarze

2 komentarzy

Komentarze do artykułu:
Dosia  |  20. 1. 2016 12:39:07
Bardzo sympatycznie sie to czytalo:)
odpowiedz
Ula  |  13. 1. 2016 11:57:37
Fajnie opisane zapachy. Jeden Black Orchid już mam. Zakochałam się w nim. Dzisiaj czekam na Mont Blanc z iperfumy. Kupuję je w ciemno i mam nadzieję że są świetne. Pozdrawiam Panią Anetę :)
odpowiedz
Skomentuj artykuł
Imię: Twój e-mail (nie będzie wyświetlony):
Komentarz:
Imię: Twój e-mail (nie będzie wyświetlony):
Komentarz:

Podobne artykuły

Zieleń kolorem 2017 roku!

Zieleń kolorem 2017 roku!

Który kolor będzie dominować w tym roku? Już wiemy! Czy słyszałaś kiedyś o czymś takim jak kolory pantone (pantone colors)? Pantone Color Institute ...

Cały artykuł

List do Św. Mikołaja, cz. II, czyli prezenty polecane przez naszych pracowników działu zakupów

List do Św. Mikołaja, cz. II, czyli prezenty polecane przez naszych pracowników działu zakupów

Tym razem o propozycje prezentów na święta zapytałam koleżanki, które w Iperfumy już od kilku lat zajmują się zakupem luksusowych kosmetyków ...

Cały artykuł