3 Perfumy kochają Dorotę!

Kasia  |  11. 9. 2015  |  Dodaj komentarz

perfumy

Zaciekawił Was tytuł tego artykułu? Zapewniam Was, że i reszta będzie równie interesująca. Chciałabym zapoznać Was dzisiaj z osobą, która pracuje w zespole iperfumy.pl najdłużej.

Dorota kieruje działem obsługi klienta. Co prawda, nie będziecie mieli zbyt wielu okazji, by usłyszeć ją, dzwoniąc na naszą infolinię czy przeczytać jej odpowiedzi na Wasz mail, ale możecie mieć pewność, że Dorka (tak ją tutaj nazywamy) zawsze trzyma rękę na pulsie i pilnuje, żeby jakość obsługi klienta była jak najwyższa.

Postanowiłam zacząć od przedstawienia właśnie Doroty, ponieważ poza wieloma innymi zaletami, ma ona... magiczną skórę! Perfumy Dorki czuć już z odległości kilkunastu metrów. Kiedy odwiedzam dziewczyny w dziale obsługi klienta, niemalże zawsze od razu czuję cudowny zapach perfum Doroty. I nie chodzi tu tylko o to, że Dorka ma doskonały gust perfumiarski. Czasami myślę, że niezależnie od tego, jakich perfum by użyła, zawsze przechodzą one tajemniczą metamorfozę na jej skórze. Dzięki Dorocie właśnie zrozumiałam, jak istotny jest rodzaj skóry dla trwałości perfum oraz sposobu, w jaki się rozwiną. Na jej skórze wszystkie perfumy są trwalsze niż na mojej. I wszystkie układają się jakoś tak bardziej miękko i kremowo...

Jesteście ciekawi, jakich perfum używa Dorota?

Na okres letni Dorota ma swego faworyta – wodę toaletową unisex Hermés Un Jardin Sur Le Nil. Wcześniej nie znałam tych perfum i dzięki Dorce zmieniłam zdanie o perfumach uniseksowych. Bo na jej skórze te perfumy są naprawdę kobiece i nie wyobrażam sobie, że mógłby je nosić „rasowy“ mężczyzna ;-) Gdybym miała je określić jednym słowem, powiedziałabym… niespotykane. Wystarczy, że spojrzycie na składniki kompozycji i przekonacie się, że nie jest to przeciętny świeżak. Mamy tutaj coś z  warzywniaka – marchewkę i pomidor, ale także soczyste owoce – mango, grejpfrut oraz kwiaty, wśród których najważniejszy jest lotos. Najistotniejszy w tej kompozycji jest jednak aromat sitowia. Taki wilgotny i zielony jak zaraz po deszczu. Te perfumy są naprawdę idealne na lato, bo doskonale orzeźwiają. Zachęcam Was do zapoznania się nie tylko z tymi perfumami, ale również z pozostalymi zapachami marki  Hermés. Są naprawdę wyjątkowe i niezwykle trwałe.

Na okres jesienno-zimowy Dorota preferuje ciepły, otulający zapach Armani Mania for Woman. Na początku perfumy te uwodzą zapachem soczystej pomarańczy, zielonej mandarynki oraz czarnej porzeczki, których słodycz przełamana jest szczyptą różowego pieprzu oraz odrobiną liścia laurowego. Serce to bukiet kwiatowy złożony z piwonii, magnolii, irysa i konwalii. Podstawa to połączenie drewna (cedr, drzewo sandałowe) z piżmem, wanilią i żywicą bursztynową. Jest to więc zapach słodkawy, ale z całą pewnością nie przesłodzony. Kojarzy mi się z elegancją oraz miękkim, kaszmirowym sweterkiem. Z całą pewnością nie jest to zapach nudny. Naprawdę zwraca uwagę!

Wśród innych perfum używanych przez Dorotę jest Lanvin Eclat D'Arpege. Są to typowo kwiatowe perfumy w uroczym, okrągłym flakonie, który idealnie oddaje ich charakter. Fioletowy kolor perfum koresponduje z jedną z głównych nut – bzem, który moim zdaniem czuć w tej kompozycji najbardziej. Zapach kwiatów nie jest jednak ciężki i duszący dzięki sporej dawce liścia herbaty oraz cedru. Są to perfumy dyskretne i subtelne, idealne na przykład do biura. Świetnie sprawdzą się wiosną.

Jednym z ostatnich nabytków Doroty są perfumy Lolita Lempicka Lolita Lempicka. Marka Lolita Lempicka znana jest z niezwykłych, pięknych flakonów. Perfumy, które wybrała Dorota, mają flakon w kształcie jabłka, który został ozdobiony złotymi napisami oraz motywami liści. Korek perfum przypomina ogonek i również jest z złotym kolorze. Wewnątrz mamy fioletowy płyn. Kompozycja perfum jest intrygujaca. Jest to jeden z zapachów, który budzi skrajne emocje – od zachwytów po nienawiść. Nie można mu jednak odmówić bycia „jakimś“. Jest w nim chyba wszystko – świeżość w postaci bluszczu, słodycz wanilii i pralinek czy pudrowość irysa. Myślę, że kampania reklamowa przedstawiająca nam bajkowy ogród pełen ciemnych, tajemniczych zakamarków świetnie oddaje istotę tego zapachu. Niektórzy twierdzą, że perfumy te „krzyczą“ swym zapachem na wzór Angela Thierrego Muglera, ale na skórze Doroty wszystko rozkłada się tak miękko, że nawet Lolita staje się pełną wdzięku romantyczką, choć odrobinkę kapryśną. Bo, jak twierdzi Dorka, na te perfumy trzeba mieć nastrój.

Jeśli zainteresowały Was powyższe zapachy, możecie przetestować je na własnej skórze. Tutaj możecie zamówić próbki.

Jesteśmy ciekawe, czy miałyście któreś z tych perfum i co o nich myślicie. Czy Wam też zdarzyło się, że strasznie podobały Wam się  perfumy Waszej koleżanki, ale już na Waszej skórze pachniały zupełnie inaczej? Czekamy na Wasze opinie!

Kasia i Dorota

Powiązane produkty

Komentarze

3 komentarzy

Komentarze do artykułu:
Marta  |  22. 9. 2015 22:00:40
Uwielbiam perfumy Lolity :-)
odpowiedz
Kasia  |  18. 9. 2015 12:16:40
Zgadzam się, grunt to znaleźć "swój" wyjątkowy zapach :-)
odpowiedz
Anetta  |  18. 9. 2015 11:33:06
Dlatego właśnie staram się nie wąchać koleżanek ;) A tak zupełnie już poważnie, to najważniejsze chyba by się dobrze czuć w wybranym zapachu, nawet jeśli zmienia się na naszej skórze i pachnie inaczej :) Próbki są bardzo pomocne w ocenie sytuacji!
odpowiedz
Skomentuj artykuł
Imię: Twój e-mail (nie będzie wyświetlony):
Komentarz:
Imię: Twój e-mail (nie będzie wyświetlony):
Komentarz:

Podobne artykuły

Najpiękniejsze jesienne zapachy, które musisz wypróbować

Najpiękniejsze jesienne zapachy, które musisz wypróbować

 Jesień jest idealną porą roku do testowania perfum. Wraz z nadejściem chłodnych dni odstawiamy lekkie, świeże zapachy i zaczynamy eksperymentować z ...

Cały artykuł

Calvin Klein Obsessed

Calvin Klein Obsessed

“I remember your touch, your skin, your scent. At the heart of OBSESSED is the memory of a past love, triggered by the scent of another on the ...

Cały artykuł