RECENZJA: The Bluebeards Revenge - powrót do tradycji w męskim goleniu. Tym razem przetestował kolega.

Krzysztof  |  3. 8. 2015  |  Dodaj komentarz

the bluebeards revenge

Kiedy wpadły mi do rąk produkty brytyjskiej marki The Bluebeards Revenge, byłam tak zachwycona już samym ich wyglądem, że wiedziałam, że muszę Wam o nich napisać. Tylko co zrobić, kiedy są to luksusowe produkty do golenia dla mężczyzn? Na szczęście mam kolegę, który chętnie je przetestował, a do tego jeszcze napisał świetną recenzję. Pomyślałam zresztą, że panowie byli do tej pory trochę przez nas zaniedbywani, więc od teraz postaramy się częściej napisać coś specjalnie dla nich… A teraz oddaję głos Krzyśkowi.

Klasyczne produkty do golenia cieszą się w ostatnim czasie ogromnym zainteresowaniem. Nic dziwnego, niemal cały świat opanował trend na drwala. Modne są więc długie, gęste brody, ale także wąsy i kilkudniowy zarost. A z tym wiąże się konieczność systematycznej pielęgnacji. Mężczyznom przestają już wystarczać zwykłe maszynki oraz pianki do golenia, które dzieli się tylko na te do skóry normalnej i wrażliwej. Coraz częściej poszukują produktów dobrej jakości dopasowanych idealnie do ich potrzeb. Niedwano otrzymałem do przetestowania dwie próbki – krem do golenia oraz balsam po goleniu nieznanej mi dotąd marki The Bluebeards Revenge. Kiedy dowiedziałem się, że chodzi o brytyjską markę, zabrałem się do tego z jeszcze większą chęcią i zaciekawieniem, ponieważ jedne z najlepszych produktów do golenia pochodzą właśnie z Anglii.

Opinia producenta

  • Luksusowy krem do golenia został stworzony, by zapewnić jak najgładsze golenie bez wysypki i swędzenia, które często towarzyszą temu zabiegowi pielęgnacyjnemu.
  • Balsam po goleniu to produkt najwyższej jakości, który nie zawiera parabenów. Został natomiast wzbogacony o Decelerine – substancję, która spowalnia wzrost zarostu, a tym samym obniża częstotliwość golenia. Ponadto przywraca skórze zdolność do regeneracji. Według producenta opakowanie 100 ml wystarcza na 2-3 miesiące.

Moja opinia

The Bluebeards Revenge The Ultimate Shaving Cream

Ponieważ jest to krem do golenia, który powinien być nakładany specjalnym pędzlem, zastanawiałem się, jak będzie wyglądać aplikacja, jeśli takiego nie posiadam. Byłem jednak pozytywnie zaskoczony. Konsystencja jest oczywiście gęstsza niż w przypadku pianki, ale krem rozprowadza się po twarzy bez problemu. Pozostawia troszkę grubszą warstwę, dzięki czemu nie trzeba go używać w tak dużej ilości, jak pianki. Miałem też wątpliwości co do tego, czy krem nie będzie zapychał ostrzy, ale nic takiego się nie stało. Największym zaskoczeniem było jednak to, że krem doskonale zmiękcza zarost. Mój jest dość twardy i dlatego muszę się golić zawsze dwa razy. Z tym kremem skóra była gładka już po pierwszym goleniu. Jestem naprawdę zadowolony i polecam.

The Bluebeards Revenge The Ultimate Post Shave Balm

Prawdę mówiąc, nie jestem fanem balsamów po goleniu. Zazwyczaj mają zbyt intensywny zapach i zamiast łagodzić, jeszcze bardziej podrażniają skórę. A tutaj miłe zaskoczenie. Balsam The Bluebeards Revenge ma konsystencję żelu, który przyjemnie chłodzi i łagodzi skórę. Zapach balsamu jest delikatny, więc jeśli używacie po goleniu wody kolońskiej, nie musicie się obawiać, że zapachy będą „się gryzły“.

Jak pisze sam producent, jego kosmetyki przeznaczone są dla prawdziwych mężczyzn i, jeśli się nimi naprawdę czujecie, z pewnością trafią w Wasz gust. A na koniec jeszcze sympatyczna informacja – żaden z produktów The Bluebeards Revenge nie jest testowany na zwierzętach.

Krzysztof

 

Powiązane produkty

Komentarze

0 komentarzy

Skomentuj artykuł
Imię: Twój e-mail (nie będzie wyświetlony):
Komentarz:
Imię: Twój e-mail (nie będzie wyświetlony):
Komentarz:

Podobne artykuły

Foreo Luna - moje kosmetyczne odkrycie roku!

Foreo Luna - moje kosmetyczne odkrycie roku!

Absolutną podstawą pielęgnacji skóry jest jej oczyszczanie. Bez niego nie tylko nigdy nie pozbędziesz się niedoskonałości i rozszerzonych porów ...

Cały artykuł

Zieleń kolorem 2017 roku!

Zieleń kolorem 2017 roku!

Który kolor będzie dominować w tym roku? Już wiemy! Czy słyszałaś kiedyś o czymś takim jak kolory pantone (pantone colors)? Pantone Color Institute ...

Cały artykuł