WYWIAD: Beata Sadowska o zdrowym stylu życia i naturalnej pielęgnacji specjalnie dla iperfumy.pl

Kasia  |  11. 3. 2016  |  Dodaj komentarz

Beata Sadowska

Na co dzień się nie maluje, za to z dużą skrupulatnością sprawdza etykiety na produktach spożywczych i kosmetycznych. Choć czasem musi walczyć ze sobą, żeby pójść na trening, ma już za sobą kilkanaście maratonów w różnych miejscach na świecie. Beata Sadowska, znana dziennikarka, propagatorka zdrowego stylu życia i pełna energii kobieta, która wkrótce po raz drugi zostanie mamą. Sprawdźcie, czego o niej jeszcze nie wiecie.
 
 
  1. Pani Beato, jest Pani chodzącą reklamą zdrowego stylu życia – zawsze uśmiechnięta i pełna energii. Skąd w ogóle wzięła się Pani pasja do biegania i zdrowego odżywiania? Wyniosła ją Pani z domu?

Bardzo dziękuję, ale – przysięgam! – jem czasami tort bezowy albo bagietkę z masłem (śmiech). Bieganie i zdrowe odżywianie to dla mnie już styl życia, codzienność. Skąd się wzięły? Chyba zwyczajnie dojrzałam do tego, żeby o siebie zadbać i bardziej świadomie podchodzić do wyborów na talerzu. Prawda jest taka, że zdecydowanie lepiej się dzięki temu czuję, mam więcej energii i chce mi się chcieć.

  1. Czy chętnie sięga Pani po nowości w zakresie zdrowego odżywiania i po tzw. superfood, jak np. chia, goji? Czy raczej wybiera Pani polskie, sezonowe produkty?

Stawiam na sezonowość i lokalność, bo to - moim zdaniem - jest najzdrowsze, nie podróżuje miesiącami w kontenerach i najłatwiej sprawdzić, skąd pochodzi. Z drugiej strony, uwielbiam szałwię hiszpańską, a sproszkowana maca ląduje u mnie w koktajlach. Nie mam potrzeby sprawdzania każdej kulinarnej nowinki, ale nie zamykam się też na nowe smaki. Wybieram.

  1. Czy również w zakresie pielęgnacji zwraca Pani uwagę na skład produktów? Jakie kosmetyki Pani stosuje (apteczne, naturalne)? Czy ma Pani ulubioną markę kosmetyków?

Mój Paweł mówi na mnie „detektyw Pimkuś”. Detektyw czyta etykiety nie tylko na słoikach z jedzeniem, ale też na słoiczkach z kosmetykami. Jesteśmy systemem naczyń połączonych, to co kładziemy na skórę, nie pozostaje tylko na zewnątrz, wchłania się, krąży w organizmie. I znowu – im mniej chemii i tablicy Mendelejewa, tym lepiej. Pewnie bardziej zwracam na to uwagę, od kiedy jestem mamą. Taki malec przychodzący na świat jest bezbronny – po co od początku ładować w niego coś, co jest zupełnie sprzeczne z naturą? Dla siebie, Pawła i naszego synka Tyśka wybrałam skandynawską DERMĘ: bez sztucznych składników, aromatów, parabenów i barwników. To kosmetyki, które spełniają trzy bardzo rygorystyczne eko-certyfikaty i są przyjazne alergikom. Nie przeszkadza mi, że nie pachną.

  1. No właśnie, ma Pani 3-letniego synka Tytusa. Zapewne każda świeżo upieczona mama zadaje sobie pytanie, jakie kosmetyki wybrać dla swojego dziecka, by były jak najbardziej łagodne i bezpieczne.

Ja też się zastanawiałam, stąd marka, o której wcześniej wspomniałam. Ich oliwka w  100% bazuje na naturalnych olejkach roślinnych, a bezzapachowy szampon i mydło do kąpieli są certyfikowane przez Astma-Allergi Danmark. To gwarancja, że produkt nie szkodzi nawet bardzo wrażliwej skórze niemowlaków. Nie narusza jej biologicznej równowagi, pielęgnuje i nawilża.

  1. Bardzo szybko po porodzie wróciła Pani do formy, co zapewne jest zasługą tego, że przez całą ciążę pozostała Pani w miarę możliwości aktywna. Czy ma Pani jakieś konkretne rady, co zrobić, by szybko pozbyć się brzuszka i odzyskać dobrą kondycję?

Nie szaleć w ciąży. Do lamusa odesłać powiedzenie: „Jem za dwoje”. Nie „za dwoje”, ale „dla dwojga”, co wcale nie oznacza „dwa razy więcej”. Raczej – jem świadomie, mądrze. Nawyki żywieniowe takiego malca kształtują się już w ciąży, więc warto uważać. Miałam to szczęście, że mogłam biegać do końca ósmego miesiąca. I tu znowu: za zgodą lekarza, pod jego kontrolą i… z głową po prostu. Bez ścigania się i rekordów. Bardziej niż o bieganie, chodziło o podtrzymanie aktywności fizycznej. A ponieważ starałam się trzymać tych dwóch zasad, nie przytyłam dużo i nie musiałam dużo zrzucać po. W drugiej ciąży do biegania dołączyłam jogę i regularną fizjoterapię, żeby nie mieć problemów z kręgosłupem. Czułam się naprawdę świetnie. To działa!

foto

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

  1. Podobno była Pani bardzo nieśmiałym dzieckiem. Jak to się stało, że trafiła Pani do radia i telewizji?

Z dwóch powodów: za sprawą mojej przebojowej przyjaciółki, która wszędzie ciągnęła mnie za uszy oraz z przekory, żeby pokonywać własne słabości. Pomyślałam: jak nie spróbuję teraz, być może będę żałowała do końca życia. Spróbowałam i… nie żałuję.

  1. Jakie cechy według Pani musi mieć osoba chcąca zostać dobrym dziennikarzem?

Rzetelność, uczciwość, pracowitość. Na pewno – pokorę, bo ta praca na pstrym koniu jeździ. Przyszły dziennikarz musi też lubić ludzi i potrafić słuchać. Reszty można się nauczyć.

  1. W jednym z wywiadów czytałam, że lubi Pani siebie bez makijażu. To oznacza, że nie lubi się Pani malować, czy w przeciwieństwie do większości kobiet, po prostu nie ma Pani problemu z wyjściem na ulicę niepomalowana?

Jedno i drugie. Ponieważ do pracy muszę się malować, prywatnie nie sprawia mi już to takiej frajdy, bo raczej kojarzy się z obowiązkiem niż przyjemnością. Gdybym mogła – cały czas chodziłabym bez make upu. Skóra wtedy oddycha. Ja też :)

  1. Z Pani bloga dowiedziałam się, że miała Pani małą przygodę z perfumami. Może nam Pani zdradzić, jak wygląda tworzenie własnego zapachu?

To frajda, zabawa. Trochę jak eksperymentowanie w laboratorium chemicznym albo Akademii Pana Kleksa. Zapachowy zawrót głowy. Ciągle dostawałam nowe fiolki do powąchania i decydowałam, czy te zapachy są „moje” czy nie.

  1. Skąd w ogóle wpadła Pani na taki pomysł? Czy perfumy dostępne w perfumeriach nie trafiały w Pani gust? Czy może ma Pani jakieś swoje ulubione „markowe” perfumy?

Tam akurat zostałam zaproszona, żeby stworzyć własny zapach, a ponieważ lubię eksperymenty i nietypowe nuty, chętnie skorzystałam. Z perfum, które są dostępne na rynku, uwielbiam Dzonghka (L’Artisan Parfumeur).

  1. Stworzony przez siebie zapach nazwała Pani „No Sweet”. Czy to oznacza, że nie ma on w składzie żadnej słodkiej nuty? Jakie nuty zapachowe Pani preferuje?

Fakt, nie lubię przesłodzonych zapachów, raczej nuty wytrawne, czasem tak dziwne jak pietruszka czy bazylia.

  1. A ma Pani ulubiony zapach kojarzący się np. z dzieciństwem albo z jakimś konkretnym wydarzeniem?

Oczywiście: rogaliki z różą, które piekła moja mama. Ten zapach wędrował po mieszkaniu, czarując nas wszystkich. Ja i mój brat wsadzaliśmy nosy do piekarnika, żeby sprawdzić, czy rogaliki już się „zarumieniły”.

  1. Jest, dajmy na to, listopad, 6.00 rano, za oknem pada deszcz. Wskakuje Pani w wygodne ubranie i pędzi na trening? Czy musi Pani ze sobą walczyć? Jestem ciekawa, czy osoba tak pełna energii i zapału do bieganaia mówi sobie czasem „dziś nie, nie chce mi się”.

O, pewnie, że mówi! Czasem strasznie mi się nie chce. Ale jeśli uda mi się ruszyć z kanapy właśnie w taki dzień, satysfakcja jest potem podwójna. Czasami organizm mówi: „Nie, dziś nie dam rady, jestem zmęczony”. Wtedy rzeczywiście odpuszczam, już się tego nauczyłam. Innym razem – moment wyjścia na trening odwlekam w nieskończoność.

foto

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

  1. Ma Pani za sobą kilkanaście maratonów. Czy jest jeszcze jakieś miasto na ziemi, gdzie chciałaby Pani wystartować?

Żeby to jedno! Całe mnóstwo, np. Boston. Marzy mi się też maraton na Antarktydzie, to dopiero byłaby przygoda. Zawsze znajdzie się jakieś miejsce, gdzie warto pobiec, a potem zostać i pocelebrować medal i metę.  

  1. W ciągu ostatnich lat w Polsce pojawiło się kilkanaście postaci, które promują aktywny i zdrowy styl życia. W telewizji i prasie jest to coraz popularniejszy temat. Jak ocenia Pani na tym tle nasze społeczeństwo? Czy uważa Pani, że za klikanaście lat nie będzie już kogo namawiać do aktywności, czy wręcz przeciwnie?

Na razie polskie dzieci tyją najszybciej w Europie, a nastolatki mają problem z wejściem na czwarte piętro, więc zdecydowanie mamy co robić w tym temacie. Z drugiej strony - jest światełko w tunelu. Coraz więcej osób biega, wsiada na ower, mierzy się z triathlonem. Coraz więcej świadomie wybiera to, co ląduje na stole podczas posiłku. A ponieważ jestem niepoprawną optymistką, wierzę, że będzie OK.

 

foto cb beata sadowska

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Beata Sadowska - (ur. 22.06.1974 r. w Warszawie) ukończyła politykę społeczną na Uniwersytecie Warszawskim, dziennikarstwo w Warsaw Journalism Center oraz kursy dziennikarskie w Agencji Reutera i Voice of America.
Pracę w mediach rozpoczęła w wieku 19 lat w Radio Kolor, następnie przez dwa i pół roku mieszkała w Londynie, gdzie prowadziła listę przebojów "Pepsi Chart" dla TVN. W TVN Style mogliśmy oglądać z jej udziałem programy "Miasto kobiet" i "Pałac Kultury". Razem z Marcinem Prokopem tworzyła program "MTV Select" w MTV Polska. Pracowała w TVP2, gdzie prowadziła między innymi: "Pytanie na śniadanie", "Ona i On - wojna płci", "Supertalent" i "Hit Generator". Przez kilka lat była gospodynią transmitowanych w Dwójce wakacyjnych tras koncertowych z cyklu "Hity Na Czasie". Prowadziła też "Sopot Hit Festiwal". Prowadziła program "Zoom na miasto" w Polsat Cafe oraz talk-show "Prywatna historia kina" w Stopklatka TV. Jako dziennikarka prasowa współpracowała z dwutygodnikiem Viva!.
Obecnie pełni rolę redaktor naczelnej magazynu "Dbam o zdrowie". Radiowo związana jest z "Zetką" (wcześniej również ZET Chilli), telewizyjnie z TVN Meteo Active.
Zdobyła tytuły "Najlepiej ubranej kobiety 2007" według Newsweeka oraz "Najlepiej ubranej kobiety mediów Oskar Fashion 2007".

Komentarze

0 komentarzy

Skomentuj artykuł
Imię: Twój e-mail (nie będzie wyświetlony):
Komentarz:
Imię: Twój e-mail (nie będzie wyświetlony):
Komentarz:

Podobne artykuły

WYWIAD: Tomasz Jacyków dla iperfumy.pl o tym, co modne i niemodne, o wizerunku, pracy i planach napisania drugiej książki

WYWIAD: Tomasz Jacyków dla iperfumy.pl o tym, co modne i niemodne, o wizerunku, pracy i planach napisania drugiej książki

Mówi o sobie, że jest "sybarytą, pojmującym życie organoleptycznie". Tomasz Jacyków - stylista, projektant i niezwykle barwna postać. Przeczytajcie ...

Cały artykuł

WYWIAD: Joanna Jabłczyńska o zawodzie aktorki i radcy prawnego oraz o sekretach urody specjalnie dla iperfumy.pl

WYWIAD: Joanna Jabłczyńska o zawodzie aktorki i radcy prawnego oraz o sekretach urody specjalnie dla iperfumy.pl

Znana aktorka, Joanna Jabłczyńska, w udzielonym specjalnie dla iperfumy.pl wywiadzie opowiada nam o najbliższych planach zawodowych oraz zdradza ...

Cały artykuł